W słońcu i w deszczu - relacja z Kalisza

Dnia 24 maja 2014 roku odbyła się XVII Pielgrzymka Rodzin Domowego Kościoła do sanktuarium Świętego Józefa w Kaliszu. Brali w niej udział pielgrzymi archidiecezji lubelskiej, którzy dużym autokarem w samo południe zawitali na miejsce spotkania.

W pełnym blasku słonecznych promieni przeszliśmy na plac za sanktuarium, gdzie miała miejsce pierwsza część naszego świętowania: zawiązanie wspólnoty i konferencja ks. Sławomira Kostrzewy. 

Prelegent poruszył w niej jeden z aktualnych problemów naszej rzeczywistości społecznej, a mianowicie przybliżył licznie zebranym oazowiczom z całej Polski niebezpieczeństwa płynące z ideologii gender. Przede wszystkim zwrócił uwagę na ogromne zagrożenie jakie ona niesie dla rodzin chrześcijańskich, pragnących żyć zgodnie z przykazaniami Bożymi i wychowywać swe dzieci po Bożemu. Nowa ideologia, wyrosła na gruncie neomarksizmu, stanowi zagrożenie dla wartości tradycyjnych, w tym dla katolickiego modelu rodziny. Wskazując na liczne zagrożenia ks. Kostrzewa ujawnił mechanizmy, zmierzające do moralnego spustoszenia Polski. Dodał, że zalew ideologii gender grozi rozwodami i rozpadem tradycyjnej katolickiej rodziny.

Druga część spotkania odbyła się wewnątrz sanktuarium Św. Józefa, gdyż padał deszcz. Rozpoczęły ją świadectwa osób, które znały Siostrę Jadwigę Skudro i z nią współpracowały. Wszyscy podkreślali ogromy wkład Siostry w formację Ruchu oraz praktyczną realizację wizji nakreślonej przez Założyciela Sługę Bożego Ojca Franciszka Blachnickiego. Świadectwa te były związane z setną rocznicą urodzin Siostry Jadwigi.

Zwieńczenie dorocznej uroczystości rodzin Domowego Kościoła stanowiła uroczysta Eucharystia pod przewodnictwem biskupa Adama Szala, delegata Episkopatu ds. Ruchu Światło-Życie.

Po Mszy Św. odbyło się zawierzenie małżeństw i rodzin z Domowego Kościoła Świętemu Józefowi, odczytane przez Parę Krajową Beatę i Tomasza Stróżanowskich.

Zdjęcia z Pielgrzymki DK do Kalisza - kliknij tutaj

Franciszek Opiłowski



PS.
Do tej relacji warto dodać, o czym Franio, zapewne przez skromność nie napisał, że w drodze do Kalisza, tuż za Radomiem, wysłuchaliśmy przez niego opowiedzianej, bardzo ciekawej historii o broniących się w tamtej okolicy, aż do lat 50-tych żołnierzach zwanych „Wyklętymi” oraz o oddziale mj-ra Hubala.

Tomasz Białopiotrowicz