Oazy 2014 - świadectwa

Przedstawiamy świadectwa z rekolekcji wakacyjnych. Bóg jest wielki i działa w życiu każdego z nas. Oddajmy Mu chwałę i dzielmy się naszymi przeżyciami :)

ON I st. - Ostrówek
Oaza Niepokalanej (15-31.07.2014 w Ostrówku) widziana oczami uczestniczek, czyli świadectwa z Tego czasu... Przeczytaj 

ONŻ I st. - Łańcuchów

Alleluja!

Rekolekcje ONŻ I st. w Łańcuchowie były dla mnie czasem przeżytym bardzo owocnie. Pozwoliły mi zatrzymać się, zastanowić nad sobą, przemyśleć wiele spraw. Pozwoliły mi odszukać samego siebie. Wcześniej ciągle chowałem się pod różnymi maskami, kogoś udawałem, przymierzałem różne osobowości. Na oazie odważyłem się zapytać samego siebie: "jaki tak naprawdę jestem?". Pan Jezus pozwolił mi stanąć w prawdzie o sobie. Na rekolekcjach nie musiałem nikogo udawać, ale mogłem być naprawdę sobą! Przecież Pan Bóg właśnie takim mnie stworzył, takiego mnie kocha i chcę pamiętać, że w Jego oczach zawsze jestem kochanym i wspaniałym dzieckiem!

Myślę, że centralnym punktem rekolekcji było przyjęcie Pana Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Przedtem myślałem, że to w moim życiu dokonało się już wcześniej, że prosiłem już Pana Jezusa, aby to On mnie pokierował, aby On mnie dalej poprowadził, ale teraz wiem, że dopiero tu - na rekolekcjach - ta decyzja była w pełni świadoma i dojrzała. Wiem też, że oddając moje życie Chrystusowi rozpocząłem najwspanialszą przygodę mojego życia! Nie chcę bać się planu, który Bóg ma dla mnie. Gdybym sam ułożył sobie życie i ten plan wydawałby mi się doskonały, to wiem, że nawet w części nie będzie tak piękny jak plan Boży dla mnie! Dlatego nie chcę się bać, ale żyć w ufności i nadziei. Przecież to Pan Bóg mnie stworzył i to On najlepiej wie co jest dla mnie dobre!

Wiem też, że wszystko co przeżyłem na rekolekcjach nie jest tylko dla mnie. Czuję się posłany przez Pana Jezusa do mojej codzienności, do domu, do szkoły. Wiem, że moim zadaniem jest nieść radość Ewangelii dalej i dalej!
Za cały czas rekolekcji chwała Panu!
Karol

OND II st. - Sadurki

Alleluja!
Na oazę przyjechałam z wieloma pytaniami do Boga i prośbą o uleczenie zranienia. Codzienne Namioty Spotkania bardzo mnie poruszały, bo w każdym fragmencie Słowa Bożego znajdowałam odpowiedź na moje pytania. Na wigilii Zesłania Ducha Świętego zostałam uleczona ze zranienia. Do samego końca zastanawiałam się, czy podpisać Krucjatę Wyzwolenia Człowieka. Stwierdziłam jednak, że podpisze i oddam to Bogu. Jak złożyłam deklarację KWC w sercu czułam pokój, jakiego dawno nie czułam. Zrozumiałam też wtedy, że z Bogiem mogę wszystko, tylko muszę mu zaufać i oddać wszystko. Zaufałam i oddałam, teraz widzę jak jest mi lżej z problemami. Nie żałuje mojej żadnej decyzji podjętej na oazie.
Za to wszystko CHWAŁA PANU!
Agnieszka