Szukamy załogi MiK-24

mik24MiK-24 czyli Modlitwa i Kontakt z Misjonarzem

POSZUKIWANI STEWARDZI i STEWARDESSY!!!

stewardzi i stewardessy:
- osoby/wspólnoty, biorące w opiekę konkretnego Misjonarza

- codziennie modlą się za Misjonarza
- 1x w m-cu przyjmują Komunię Św. w intencji Misjonarza
- utrzymują ze swoim Misjonarzem kontakt mailowy co najmniej 1x w m-cu oraz przy ważnych okazjach
- w miarę możliwości spotykają się z Misjonarzem w czasie jego pobytu w Polsce

Chcemy modlić się za misjonarzy, chcemy trwać z nimi. Każdy z nas może włączyć się w dzieło misyjne. Czekamy na Wasze deklaracje ADOPCJI MISJONARZA MiK-24. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt bezpośrednio w naszej diecezji – Julia Studzińska Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
www.facebook.com/modlitwaikontakt

Adoptowani Misjonarze:
17.06.2014 - ks. Tomasz Bartmański - Julia Studzińska

13.06.2014 - ks. Stanisław Jaszek - Ola Tomczyk


26.05.2014 - s. Kamila Gaworska - Karolina Panasiuk
Przeczytaj, co sama Siostra pisze o sobie na stronie Sióstr Misjonarek NMP Królowej Afryki:

W Zgromadzeniu Sióstr Misjonarek Najświętszej Maryi Panny Królowej Afryki jestem od 3 września 2007 roku.  Z wykształcenia jestem muzykologiem. Odkąd pamiętam zawsze w moim sercu były pytania związane z powołaniem. Należałam do Ruchu Światło-Życie i właśnie tam na cotygodniowych spotkaniach rozważaliśmy Pismo Święte, dzieliliśmy się Ewangelią. To był dla mnie czas, kiedy poszukiwałam Boga, kiedy pytałam Go o drogę. Gdy wraz z moimi przyjaciółmi pojechałam na I Kongres Misyjny do Wrocławia, to było moje pierwsze spotkanie z misjami i misjonarzami. Bardzo mi się tam podobało i wyobrażałam sobie, jakby to było, gdybym to ja była misjonarką (...i grała z murzynkami na bębnach :)). Po powrocie do domu zaczęłam szukać informacji o misjach. Chciałam tak jak oni być dla innych i poświęcić się Bogu. Siostry Białe poznałam w dość dziwny sposób, a mianowicie był to kalendarzyk na cały rok szkolny. Napisałam wtedy do Sióstr list o tym, że chciałabym zostać misjonarką. Czas studiów był dla mnie okresem zmagania się ze sobą, z pytaniami i z Panem Bogiem. Pytałam: czemu ja?, czy nie ma innych? Było we mnie dużo buntu, ale Jezus nie dawał za wygraną i zawsze dawał o sobie znać. W 2005 roku podjęłam decyzję o wstąpieniu do Zgromadzenia, lecz jeszcze przez 2 lata pracowałam w świetlicy socjoterapeutycznej i 3 września 2007 roku przyjechałam do naszego domu, który mieści się w Lublinie.